Kalkulator żywieniowy

Kalkulator kalorii zygzakiem

Zaplanuj tydzień, w którym średnia trzyma twój cel, ale żadne dwa dni nie wyglądają tak samo — mocne dni treningowe, spokojne dni wolne i sobota, którą naprawdę da się przejeść. Edytuj tabelę i patrz, jak przesuwają się średnia tygodniowa oraz prognozowana zmiana masy ciała. Bezpłatnie, od razu i bez rejestracji.

Utrzymanie to tyle, ile spalasz w przeciętnym dniu — twoje TDEE. Docelowa średnia to wartość, na której ma wyjść cały tydzień.

Twój tydzień, dzień po dniu

Dzień
Kalorie
Wobec celu
Deficyt
PoniedziałekNiski
-300
+800
WtorekNiski
-300
+800
ŚrodaWysoki
+300
+200
CzwartekNiski
-300
+800
PiątekWysoki
+300
+200
SobotaWysoki
+500
0
NiedzielaNiski
-200
+700
ŚREDNIA TYGODNIOWA
2100kcal/dzień
14 700 kcal w ciągu 7 dni · cel 2100 kcal/dzień
Tydzień się spina: średnia trafia w cel, a to jedyna liczba, która decyduje o tym, co stanie się z twoją masą ciała.
Suma cyklu
14 700 kcal
Suma docelowa
14 700 kcal
Rozpiętość dnia wysokiego i niskiego
800 kcal
Średni deficyt dzienny
+500 kcal
Deficyt tygodniowy
+3500 kcal
Prognozowana zmiana tygodniowa
-0,45 kg
-1,00 lb

Prognoza masy ciała opiera się na przybliżeniu 7700 kcal ≈ 1 kg (3500 kcal ≈ 1 lb). To reguła planowania, nie prawo natury: zakłada, że każda kaloria bilansu pochodzi z tkanki tłuszczowej i że utrzymanie stoi w miejscu, gdy chudniesz. Ani jedno, ani drugie nie jest do końca prawdą, więc na długiej redukcji realna liczba będzie zostawać w tyle za prognozą.

Tabela mówi, ile ma wyjść średnia tygodnia — trener pomaga to naprawdę zjeść.

Czym jest cykliczne rozłożenie kalorii zygzakiem?

Dieta zygzakiem — cykl kaloryczny, calorie shifting, jakkolwiek nazywa to twój kawałek internetu — polega na zmienianiu podaży z dnia na dzień przy zachowaniu średniej tygodniowej. Zamiast jeść 2100 kcal codziennie przez dwa tygodnie, możesz zjeść 1800 w dni wolne i 2600 w dniu przysiadów, a tydzień i tak skończy się na tej samej średniej 2100. Bilans energetyczny, który steruje masą ciała, to właśnie średnia, więc oba plany przewidują ten sam wynik. Różnią się tylko tym, jak łatwo się z nimi żyje.

Jak działa ten kalkulator

Sumuje tabelę, dzieli przez liczbę dni i porównuje tę średnią z twoim celem — całe narzędzie sprowadza się do tego porównania. Potem każdy wiersz jest oceniany dwukrotnie: wobec średniej docelowej, żebyś widział, które dni płacą za które, i wobec utrzymania, żebyś widział deficyt, jaki niesie każdy pojedynczy dzień. Prognoza tygodniowa mnoży średni deficyt dzienny przez siedem i dzieli przez 7700 kcal na kilogram tłuszczu — wartość, którą Max Wishnofsky opublikował w 1958 roku i której od tamtej pory używa każdy kalkulator kalorii.

Czy zygzak w ogóle coś daje?

Metabolicznie nie — i to jest uczciwa odpowiedź. Teza, że zmienna podaż „nie pozwala metabolizmowi się przyzwyczaić”, nigdy nie przetrwała badania z grupą kontrolną: termogeneza adaptacyjna podąża za twoją średnią podażą i masą ciała, a nie za wzorem ich rozłożenia. To, co zygzak faktycznie kupuje, jest jednak realne: plan, w którym jest dzień na 2600 kcal, przetrwa urodzinową kolację, a plan bez takiego dnia — nie. Badania nad przerywanym i cyklicznym ograniczeniem energii regularnie pokazują podobną utratę tłuszczu jak przy płaskim deficycie, ale lepszą deklarowaną wytrwałość, a to właśnie wytrwałość decyduje o tym, kto dietę dokończy.

Jak zbudować tydzień, który działa

Dni wysokie umieść tam, gdzie jest trening — jednostka, na której najbardziej ci zależy, dostaje węglowodany, a dni wolne biorą na siebie cięcie. Na start trzymaj umiarkowaną rozpiętość: 400–600 kcal w każdą stronę od średniej wystarczy, żeby poczuć swobodę, a jednocześnie nie zmienia dni niskich w głodówkę. Nie pozwól, by dzień niski spadł poniżej mniej więcej 1200 kcal u kobiet i 1500 u mężczyzn, bo zaczniesz tracić białko i sen, na których stoi cała dieta. I sprawdzaj średnią tygodniami, nie dniami — jedna rozjechana sobota to błąd zaokrąglenia, cztery takie soboty to dieta, która stanęła.