Kalkulator cardio

Kalkulator testu Balkego na bieżni

Oszacuj VO₂ max na podstawie czasu w protokole Balkego — teście marszowym, w którym rośnie wyłącznie nachylenie. Podaj łączny czas. Bezpłatnie, od razu i bez rejestracji.

SZACOWANE VO₂ MAX
36,7ml/kg/min
MET
10,5
Utrzymywana prędkość taśmy
5,3km/h
Osiągnięte nachylenie końcowe
15%

Test marszowy to realny punkt wyjścia — trener buduje od miejsca, w którym faktycznie jesteś.

Czym jest test Balkego na bieżni?

Balke i Ware (1959) utrzymują bieżnię na prędkości marszu i podnoszą wyłącznie nachylenie, stopień po stopniu, aż nie dasz rady dalej. Ponieważ taśma nigdy nie przyspiesza powyżej marszu, test można wykonać u osób, które test biegowy by wykluczył — pacjentów rehabilitacji kardiologicznej, seniorów, wszystkich, których się bada, a nie trenuje. Wynikiem jest po prostu to, jak długo utrzymałeś się na bieżni.

Jak działa ten kalkulator

Dwa równania, po jednym na wariant protokołu. Mężczyźni idą z prędkością 3,3 mph, przy czym w drugiej minucie nachylenie rośnie do 2%, a potem o jeden punkt co minutę, co daje VO₂ max = 1,444 × minuty + 14,99. Kobiety idą z prędkością 3,0 mph, a nachylenie rośnie o 2,5 punktu co trzy minuty, co daje VO₂ max = 1,38 × minuty + 5,22. Każda linia jest dopasowana do własnego wariantu, więc czasu z jednego nie wolno odczytywać z równania drugiego.

Jak poprawnie wykonać test

Ustaw taśmę na prędkość właściwą dla wariantu i utrzymuj ją przez cały test — zmienia się wyłącznie nachylenie. Nie trzymaj się poręczy: opieranie się na nich zdejmuje realną część masy ciała i mocno wydłuża czas, a to zdecydowanie najczęstsza przyczyna błędnego wyniku w tym teście. Kończ przy prawdziwym wyczerpaniu i zadbaj o asekurację, jeśli w wywiadzie jest cokolwiek kardiologicznego.

Jak dokładny jest ten test?

Submaksymalne protokoły marszowe szacują, a nie mierzą, a błąd standardowy sięga kilku ml/kg/min w każdą stronę. Szacunek zakłada, że szedłeś do momentu, w którym naprawdę nie dało się iść dalej; zejście wcześniej, bo nachylenie zrobiło się nieprzyjemne, odczytuje się jako niską wydolność. Test ma też sufit — wytrenowany biegacz potrafi iść pod stromą górę bardzo długo, nie docierając do własnej granicy, i lepiej wyjdzie na protokole Bruce’a albo w teście biegowym.